Żywot św. Antoniego

Chociaż Padwa, miasto w północnych Włoszech, stała się miastem św. Antoniego i jej nazwa służy do odróżnienia go od innych jego imienników, to nie ona była jego ojczyzną. Św. Antoni urodził się około r. 1191 i wychował w dalekiej Lizbonie, stolicy dzisiejszej Portugalii.

2019-05-12

Słowem - Padwa do niedawna pogrążona w swarach, lichwie, społecznej krzywdzie - w ciągu kilku miesięcy odmieniła się całkowicie pod cudownym działaniem kazań św. Antoniego. Przemiana ta sięgnęła głęboko w dusze mieszkańców i pozostawiła na długo trwałe ślady. Podkreślają to wszyscy kronikarze Świętego, a papież Grzegorz IX stwierdził to uroczyście w bulli kanonizacyjnej. Antoni stał się nie tylko reformatorem obyczajów i kierownikiem sumień, ale kimś ogromnie drogim i bliskim dla całej Padwy. I takim już pozostanie na zawsze.

Rok 1230 św. Antoni spędził również w Padwie, głosząc kazania w samym mieście i w okolicy. Opuścił ją tylko, aby wziąć udział w kapitule generalnej zakonu i delegacji do Rzymu. W tych miesiącach sporo czasu poświęcał także działalności pisarskiej. Czynił to na wyraźny rozkaz samego papieża Grzegorza IX, serdecznego przyjaciela i powiernika św. Franciszka i jego, przekazany za pośrednictwem kardynała Rainalda de Segni, późniejszego papieża Aleksandra IV.

Były to właściwie traktaty teologiczne zawierające głoszoną przez niego naukę chrześcijańską, ale zgodnie z wykonywanym przez niego posłannictwem miały formę kazań lub przynajmniej obszernych szkiców. W ten sposób opracował Kazania niedzielne i Kazania o Świętych. Tej pracy poświęcił również pierwsze miesiące roku 1231. Były to najpracowitsze miesiące jego życia.

Stale bowiem był zajęty na ambonie, prowadził dzieła miłosierdzia, organizował pomoc dla najbiedniejszych i zadłużonych, przeprowadził ustawę o ograniczeniu uprawnień wierzycieli, interweniował u tyrana Werony Ezzelina w sprawie krzywdzonych przez niego obywateli Padwy i okolicy. Spieszył się, jak gdyby wiedział, że są to ostatnie miesiące jego życia. Obok bowiem wyczerpującej pracy na ambonie i działalności pisarskiej od dłuższego czasu organizm jego dręczyła poważna choroba - wodna puchlina. Ówczesny poziom medycyny nie był w stanie nie tylko zaradzić tej chorobie, ale nawet jej ulżyć. A Antoni miał przecież dopiero trzydzieści dziewięć lat.

Po morderczej pracy w czasie Wielkiego Postu r. 1231, kiedy to głosił kazania nieomal każdego dnia, a ponadto całe godziny spędzał w konfesjonale, po podróży do Werony i dramatycznej rozmowie z tyranem Ezzelinem konieczny był odpoczynek. Nie było jednak o tym mowy w Padwie, gdzie stale odwiedzali go jego wielbiciele, aby go przynajmniej zobaczyć, potrzebujący, aby im dopomógł, nieszczęśliwi, aby ich pocieszył. Wyprawiono go do niedalekiej wioski Camposampiero, gdzie bracia posiadali małą pustelnię.

Aby mieć całkowity spokój, zamieszkał na drzewie w celce z mat, skąd schodził tylko na wspólną modlitwę i posiłki. Tu w piątek 13 czerwca koło południa zasłabł tak poważnie, że postanowiono odwieźć go do klasztoru w Padwie, zgodnie zresztą z jego życzeniem. W drodze zmieniono plan i umieszczono go w klasztorku na przedmieściu Padwy, zwanym Arcella. Tu odprawił jeszcze spowiedź i odmówił z braćmi psalmy pokutne. Wieczorem nastąpił zgon, mimo że Święty wyglądał lepiej niż w poprzednich dniach. Śmierć zdawała się być tylko głębokim snem.

Bracia postanowili utrzymać zgon Świętego w tajemnicy, aby ciało spokojnie przewieźć do klasztoru w mieście. Legenda opowiada, że w Padwie pierwsze dzieci zaczęły opowiadać o śmierci św. Antoniego, a od nich dowiedziało się miasto. Dowiedzieli się o tym i mieszkańcy przedmieścia, gdzie Święty zmarł. I oni i zgromadzenie Ubogich Pań, przy których był klasztorek braci, postanowili zatrzymać ciało zmarłego u siebie jako cenną relikwię.

Ale klasztor braci w mieście i zarząd miejski Padwy wystąpili z żądaniem wydania ciała. Spór trwał przez prawie pięć dni i doprowadził do dramatycznych spięć. Wreszcie interwencja biskupa i represje zastosowane przez zarząd miasta przełamały upór przedmieścia. We wtorek 17 czerwca odbyło się uroczyste przeniesienie ciała św. Antoniego do Padwy. Trumnę nieśli kolejno najstarsi obywatele miasta, poczytując to sobie za wielki zaszczyt. Napływ ludu był tak olbrzymi, że zapełnił wszystkie ulice i place miasta.

Wszyscy nieśli w rękach pochodnie lub zapalone świece, że miasto wyglądało jakby ogarnięte pożarem. Po przybyciu do klasztoru braci biskup w otoczeniu duchowieństwa odprawił uroczyste nabożeństwo, po czym wśród objawów wielkiej czci złożono trumnę do przygotowanego grobowca. Dziwna rzecz, że Padwa mimo tak wielkiego przywiązania do św. Antoniego, przeżyła ten dzień nie jako chwile żałoby, ale jako dzień chwały i pierwszy dzień publicznej czci, jaką odebrał Święty. Wtorek pozostanie również dniem św. Antoniego.

Odtąd przedmiotem czci stał się grób św. Antoniego i to czci tak wielkiej, jakiej nie notuje historia żadnego innego Świętego. Prócz gorącej miłości i wdzięczności, jaką wierni mieli dla Świętego i która ich tu sprowadzała, coraz większą rolę zaczynała odgrywać sława cudowności, jaka wytwarzała się wokół tego grobu. Kroniki notują cuda, jakie tu dokonują się już od dnia pogrzebu. Spieszą tu ci, którzy go znali, i ci, którzy dowiedzieli się o nim po śmierci. Wśród niekończących się szeregów pielgrzymów widziano rycerzy, wielkich panów i delikatne damy, a wszyscy szli boso po drogach wyboistych i ostrych kamieniach.

Patron Św. Antoni

nd pn wt śr cz pt sb

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

Dzisiaj: 03.10.2022