Żywot św. Antoniego

Chociaż Padwa, miasto w północnych Włoszech, stała się miastem św. Antoniego i jej nazwa służy do odróżnienia go od innych jego imienników, to nie ona była jego ojczyzną. Św. Antoni urodził się około r. 1191 i wychował w dalekiej Lizbonie, stolicy dzisiejszej Portugalii.

2019-05-12

Antoni przemawiał w językach ludowych: włoskim i francuskim, ale kazania szkicował po łacinie. Normalnym miejscem bywały kościoły, ale w razie większego napływu wiernych przemawiał na placach, łąkach. Powodzenie jego kazań było ogromne. Słuchacze przychodzili nie tylko z miejscowości, gdzie się pojawił, ale i z dalszych okolic. Aby sobie zapewnić lepsze miejsce wstawano już w nocy i czekano godzinami.

Nawet bogate damy i rycerze przywykli do późnego wstawania odstępowali od swoich zwyczajów i przybywali na miejsce kazania przed wschodem słońca. Słuchaczy bywało niekiedy do dwudziestu i więcej tysięcy ze wszystkich warstw społecznych. Przychodzono w szatach prostych, niekiedy pokutnych, gdyż Antoni gromił zbytek i luksus, nie zważając na godności i stanowiska słuchaczy. W czasie kazania słuchacze zapominali o całym świecie, zapominali nawet o swych obowiązkach, tak że miewali potem z tego powodu kłopoty.

Kronikarze często wspominają o nadzwyczajnych skutkach jego kazań. Grzesznicy gromadami cisnęli się do konfesjonałów i wyznawali swoje grzechy. Niektórzy z nawróconych opowiadali o otrzymanych objawieniach, aby udali się do Świętego, bo tak go wnet zaczęto nazywać, i byli mu posłuszni lub do któregoś z braci dla odprawienia spowiedzi. Zawzięci wrogowie po kazaniu jednali się, ciemiężyciele uwalniali swoje ofiary. Lichwiarze i złodzieje zwracali mienie niesprawiedliwie nabyte.

Rozpustnicy zrywali grzeszne znajomości, nałogowcy wracali na uczciwą drogę. Nawet ci, którzy przypadkowo znaleźli się na kazaniu, odchodzili ze zbawiennymi postanowieniami. Raz banda rabusiów, która od lat trudniła się rozbojem na drogach, z ciekawości zjawiła się na kazaniu. Zdawało im się, że Antoni zauważył ich obecność i przemawia wyłącznie do nich. Skruszeni poszli do spowiedzi. Święty zapowiedział każdemu, że jeśli wróci do dawnego życia, wnet spotka się z karzącą ręką sprawiedliwości. Tak się też stało z tymi, którzy zlekceważyli tę przestrogę.

Powodem powodzenia i skuteczności kazań Antoniego, jak podkreślają to wszyscy jego dziejopisarze, była gorąca wiara i świętość życia samego kaznodziei. Jego słowa biły żarem przekonania, płomieniem gorliwości, wewnętrzną siłą, której trudno było się oprzeć. Święty umiał przelewać swego ducha w słuchaczy. Umiał również wytwarzać jakąś dziwną atmosferę, której słuchacze ulegali. On sam jednak zawsze przypisywał to działaniu łaski Bożej.

Rychło wytworzyła się również sława jego cudotwórstwa. Już sama ciekawość ujrzenia cudotwórcy ściągała mu słuchaczy. Kroniki opowiadają o cudach, które miały się zdarzyć w czasie kazania. W Rimini we Włoszech, gdy ludzie wzgardzili jego kazaniem - było to na początku jego działalności - Antoni poszedł nad rzekę i na jego słowo napłynęło tyle ryb, ile tu nigdy nie widziano, i słuchały jego kazania do końca. W Limoges we Francji Święty uciszył burzę, która zerwała się w czasie kazania głoszonego w amfiteatrze. W Saint Junien, również we Francji, zawaliła się prowizoryczna ambona, ale ani kaznodzieja ani słuchacze pod amboną nie doznali uszczerbku.

Jest jednak faktem niezaprzeczalnym, że Antoni był świetnym i potężnym mówcą. Łączył w sobie wszystkie zalety dobrego kaznodziei. Posiadał wyborną pamięć, dzięki której przyswoił sobie prawie całe Pismo św. i która służyła mu szybko tymi tekstami, jakich potrzebował. Posiadał głębokie wykształcenie teologiczne, znajomość pism Ojców i pisarzy kościelnych.

Posiadał wreszcie duże, jak na owe czasy wykształcenie ogólne, z którego czerpał porównania i analogie stosowane w swych kazaniach. Nie lekceważył i zewnętrznych cech: pięknego doboru słów, ujmującego gestu. Donośny i dźwięczny głos, wyraźna dykcja, naturalna modulacja sprawiały, że słuchacze bez zmęczenia mogli nadążać za jego myślą i ulegali jego wpływowi. Mowa jak miód słodka... język gładki, potoczysty, barwny - napiszą o nim kronikarze i historycy.

Myliłby się jednak ten, kto by przypuszczał, że Antoni pragnął przypodobać się słuchaczom, zrobić na nich dobre wrażenie. Potomek rycerzy ścierających się jeszcze niedawno z saracenami - Antoni na ambonie jest najczęściej bojowy, zaczepny, nieprzejednany. Wprawdzie swoją broń zwraca przeciwko ludzkim występkom i słabościom, ale nie oszczędza i samych ludzi. Nie chroni przed jego naganą lub potępieniem ani posiadany majątek i wpływy, ani piastowana godność, nawet duchowna. Zwłaszcza krzywdy społeczne, nadużywanie władzy wobec bezbronnych, zdzierstwa i bezwzględność lichwiarzy są przedmiotem jego ostrych ataków. I dziwna rzecz. Rzadkie były wypadki obrazy i wrogości ze strony atakowanych.

Częstsze były wypadki całkowitej lub przynajmniej częściowej poprawy. Niekiedy całe miasto na skutek jego kazań odmieniało swoje obyczaje, stawało się inne, lepsze. Wrogość Antoniego wobec występków płynęła z jego miłości i uszanowania dla ładu moralnego, przez Boga ustanowionego porządku, zakłócanego i niweczonego przez ludzką nieuczciwość. Płynęła również z tkliwej miłości i życzliwości dla ludzi, którzy sami stawali się przyczyną utraty Bożej przyjaźni i wiecznego potem potępienia.

Patron Św. Antoni

nd pn wt śr cz pt sb

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

Dzisiaj: 03.10.2022